Aktualizacja włosowa - luty 2015 || Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę"
Witajcie!
Dziś nadeszła pora na kolejną włosową aktualizację. Minął pierwszy miesiąc akcji zapuszczania włosów u Ewy, a ja wciąż stoję w miejscu. No niezupełnie. Ze względu na moje niezbyt gęste co do reszty włosów końcówki postanowiłam je po prostu podciąć.
Produkty, których używałam w lutym
- Szampony: Biovax Latte, pokrzywowy Green Pharmacy, Biovax Keratyna + Jedwab
- Odżywki: Nivea Long Repair, Biovax BB Naturalne Oleje, Isana Oil Care
- Maski: Biovax Gold, Biovax Latte, Biovax Caviar, Isana Oil Care
- Oleje: olej lniany, olej kokosowy, oliwa z oliwek, Eveline Argan Oil 8 w 1
- Zabezpieczanie: Bioelixire Argan Oil, Garnier Fructis Goodbye Damage
- Wcierka: polikarpina + tinctura capsici + tinctura cinchonae
- Inne: kawa, kakao, sok z cytryny, nafta kosmetyczna Anna z pokrzywą, indygo
Pielęgnacja włosów w lutym:
- Włosy myłam zwykle co drugi dzień.
- Stosowałam zawsze metodę OMO.
- Oleje stosowałam prawie przy każdym myciu.
- Raz w tygodniu używałam maski.
- Włosy suszyłam suszarką zimnym nawiewem.
- Końcówki włosów zabezpieczałam po każdym umyciu.
- Włosy rozczesywałam szczotką z włosia dzika i Tangle Teezerem.
- Podcięłam około 3 cm końcówek.
- Suplementy: Ecomer Gold.
Plany na marzec:
- Przyśpieszenie porostu.
- Odświeżenie czerwonej partii włosów.
Miesiąc w zdjęciach (chronologicznie):
Porównanie włosów miesiąc temu i dziś:
po lewej: miesiąc temu, po prawej: dzisiaj
Długość miesiąc temu:
70 cm
Przyrost:
3 cm
Podcięcia:
-1 cm, -2 cm
Długość teraz:
trochę ponad 70 cm
(równe 70 było 22 lutego, mam zapisane ;P)
Inne zdjęcia z dzisiaj:
po lewej: rano, kiedy jeszcze końcówek nie popsułam (z lampą), po prawej po południu przed czesaniem, powywijane końcówki
a tu rozczesane końcówki, reszty mi się nie chciało :P
Dzisiaj moje włosy są po zupełnie standardowej codziennej pielęgnacji i tak prezentują się zazwyczaj. ;)
Jak z kondycją Waszych włosów po zimie?
Pozdrawiam,





U mnie niestety ucierpiały końcówki, łamią się od szalika i ciągłego upinania w koczka ;(
OdpowiedzUsuńJa większych zniszczeń nie zauważyłam, ale podcięłam, żeby były gęstsze :)
Usuńpiekne :) moje włoski coraz lepiej;)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńCieszę się, i oby tak dalej. :)
U mnie dużo włosów wypadło (i dalej wypadają), do tego nie mogę zlikwidować puszenia. Ogólnie są w nawet dobrej kondycji.
OdpowiedzUsuńK.
U mnie ostatnio puch widzę coraz rzadziej. :)
UsuńMoje niestety też końcówki są zniszczone :(
OdpowiedzUsuńChyba pora podciąć ;)
UsuńU mnie powiedziałabym, że nie zniszczone, tylko jeszcze trochę rzadkie :)
Jestem pod wrażeniem Twojej długości ;)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio zaczynam zauważać, że rzeczywiście są już długie. Mimo to chcę dłuższe. :P
UsuńSlicznie sie prezentuja i jakie dlugasne mimo podciecia :) Gratuluje Kochana fantastycznego przyrostu, uzupelnie wpis o Twoje wyniki ;)
OdpowiedzUsuń