Niedziela dla włosów (4) - laminowanie żelatyną
Witajcie!
Dzisiejsza niedziela dla włosów mija pod znakiem eksperymentów, w tym również włosowych. Postanowiłam bowiem dziś wypróbować laminowanie żelatyną. Nie jest to co prawda pierwsza próba, ale ostatnia po prostu się nie powiodła, prawdopodobnie ze względu na złe proporcje żelatyna/maska.
Jakich kosmetyków użyłam?
- Olej: arganowy (Bielenda)
- Szampon: Syoss Oleo Intense
- Odżywki: Garnier Morela i olejek migdałowy, Garnier Awokado i masło Karite
- Maska: Argan Vitamin Mask Treatment + żelatyna
- Zapezbieczanie: mgiełka Glisskur, olejek z awokado (Bielenda)
Pielęgnacja
Moja niedziela dla włosów zaczęła się oczywiście w sobotę wieczorem. Jak to mam w zwyczaju nałożyłam przed spaniem na włosy olej arganowy.
W niedzielę koło południa przygotowałam sobie maskę z żelatyną. Do miski wsypałam łyżkę żelatyny, zalałam ją około 5 łyżkami wrzątku i mieszając, pomogłam rozpuścić się żelatynie. Do miski dodałam 2 łyżki maski Argan Vitamin Treatment. Mieszankę odstawiłam do wystudzenia.
W międzyczasie na nałożyłam na mokre włosy odżywkę Garniera Morela i migdały, spłukałam ciepłą wodą i umyłam włosy szamponem Syoss Oleo Intense. Następnie na włosy trafiła przygotowana wcześniej maska z żelatyną. Po upływie godziny, pozbyłam się resztek mieszanki z włosów i nałożyłam na chwilę Garniera Awokado i karite. Odżywkę spłukałam zimną wodą.
Na koniec zabezpieczyłam końce olejkiem z awokado i spryskałam długość mgiełką Glisskur. Włosy podsuszyłam trochę zimnym nawiewem, szczególnie grzywkę, później schły już naturalnie.
Efekty
Moje włosy po laminowaniu są bardzo miękkie, gładkie i błyszczące. Wygląda na to, że laminowanie może na stałe wejść do mej pielęgnacji.
Próbowałyście kiedyś laminowania? Jak się sprawdziło na Waszych włosach?





Wolę siemie lniane od żelatyny, ale kiedys kilka razy laminowałam żelatyną. Dzisiaj widze, że włoski dopieszczone i błyszczące :) Bardzo ładne :) Bardzo podoba mi się Twoja tapeta :) :D
OdpowiedzUsuńA dziękuję. :)
UsuńU mnie pierwsza próba maski z siemienia, tak jak i laminowania, się nie powiodła.Wyszła mi jakaś dziwna konsystencja, która nie chciała się trzymać na włosach. :D
Też mam problem z 1-wszymi próbami :D Zazwyczaj nie jestem po nich zadowolona :D Dopiero podczas kolejnych prób zaczynam być zadowolona :D
UsuńJa po pierwszej próbie w ogóle nie widziałam większej różnicy. Wyglądały jak po masce, i tylko po masce.
UsuńTeż dziś laminowałam. Ogólnie lubię, ale nie za często, bo przestaję widzieć efekty. :)
OdpowiedzUsuńJa za często też nie będę robić, ale to w obawie przed przeproteinowaniem.
UsuńJa próbowałam dwukrotnie, moje włosy nie lubią protein, niestety. :(
OdpowiedzUsuńA moje nie wiem czy lubią... właśnie ostatnio ciągle poszukuje odżywki z proteinami, żeby sprawdzić jak włosy zareagują, ale nie umiem się zdecydować na żadną.
UsuńNa moich falach laminowanie nie najlepiej się sprawdza. Na pewno nie jest w stanie ich rozprostować.
OdpowiedzUsuńU mnie nie zauważyłam większego wpływu na prostowanie czy falowanie włosów. O wiele większy ma moment czesania (im szybciej od mycia tym moje włosy są prostsze) i suszenie, ale w tym wypadku może chodzi bardziej o gładkość. :)
Usuń