Aktualizacja włosów - podsumowanie maja 2014


Witajcie!
Dzisiaj kolejna aktualizacja włosowa.Włosy w maju miały się całkiem dobrze, nie licząc częstego puchu i wzmożonego wypadania.W tym miesiącu podcięłam łącznie około 8 cm końcówek.

Kosmetyki, których używałam w maju:


  • Szampony: Syoss Oleo Intense, suchy szampon Batiste
  • Odżywki: Garnier awokado i masło karite, Garnier morela i olejek migdałowy, Isana Hair Professional Gloss Spulung
  • Maski: Argan Vitamin Mask Treatment
  • Oleje: olej arganowy Bielenda, olej z awokado Bielenda i oliwa z oliwek
  • Zabezpieczanie: jedwab Green Pharmacy, Argan Oil Serum z Bioelixire, mgiełka GlissKur Liquid Silk i Ultimate Oil Elixir, olej z awokado Bielenda
  • Inne: majonez, skrobia ziemniaczana, jogurt naturalny, laminowanie żelatyną

Pielęgnacja włosów w maju:


  • Włosy myłam zazwyczaj co drugi dzień, zawsze nakładałam odżywkę.
  • Maskę stosowałam dwa razy w tygodniu.
  • Po każdym myciu zabezpieczałam końcówki.
  • Oleje zwykle stosowałam przed każdym myciem.
  • Podcięłam 8 cm końcówek.
  • Starałam się nie suszyć włosów suszarką, a jeśli suszyłam to chłodnym nawiewem.
  • Włosy czesałam Tangle Teezerem, na zmianę z normalną szczotką.
  • Supplementy: drożdże w tabletkach, Ha-Pantoten

Plany na czerwiec:


  • Zakup nowej wcierki.
  • Znalezienie sposobu na ograniczenie puchu, bądź znalezienie winowajcy.
  • Kolejne podcięcie końcówek.

Zdjęcia:




Jesteście zadowolone ze swojej pielęgnacji w maju?

Komentarze

  1. Ale proste! I jak się lśnią! :) ja jestem nie za bardzo zadowolona z włosów w tym miesiącu :( Pierwsza połowa maja jak najbardziej była wspaniałym czasem dla moich włosów, ale potem już nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tyłu są proste, z przodu gorzej (bo te włosy do ramion mi się falują). Kolor mają teraz taki sobie i do tego nie widać raczej, ale od uszu w dół jest puch, więc i tak jestem zaskoczona, że w ogóle jest jakiś blask.

      Usuń
  2. Ja nie jestem zadowolona, ale jak wiesz, zawsze narzekam. ;) Kurczę, myślisz, że warto zainwestować w TT czy może jednak drewniany grzebień? Masz coraz ładniejsze te włosy, pozazdrościć długości i tego, że są tak przyjemnie proste. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, na moich włosach TT się sprawuje prawie identycznie jak moja stara plastikowa szczotka, może tylko przy większym poplątaniu radzi sobie lepiej i do tego mam wrażenie, że TT mi wyrywa więcej włosów niż ta normalna szczotka.
      Nie miałam drewnianego grzebienia, więc nie wiem, czy sprawdza się lepiej niż TT. Ja sama mam w planach zakupić jakąś szczotkę z naturalnego włosia.
      Długość jest, ale końce nadają się do podcięcia. Mam nadzieję, że skoro robią się tak proste to uda mi się uzyskać 'taflę'. :)

      Usuń
  3. Kurcze, aż 8 cm. A ja płaczę po 4 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzisiaj prawdopodobnie znowu będę miała w dłoniach nożyczki. ;D

      Usuń
  4. Witam :)
    Sama niedawno miałam podobne problemy z włosami i z moich obserwacji doradzę Ci:
    - odstawienie oleju z bielendy, tego arganowego.....otóż to właśnie on niestety puszy włosy, ja osobiście proponuje olej lniany, z pestek winogron lub sezamowy
    - zmiana szamponu, np. spróbuj Barwy tatarako-chmielowego (4-5zł)
    - odżywka Nivea Long Repair (z olejkiem babassu)
    - maska, u mnie się sprawdziła w 100% Stapiz Sleek Line (repair), Kallos Placenta + Latte
    no i oczywiście własnoręcznie robiona odżywka/maska wygładzająca z siemienia lnianego...to jest hit (wszystko podgrzewałam suszarką i pod czepek na ok. 30-50 min)
    - mgiełki u mnie niestety powodowały puch (niewiem czemu), odkąd zmieniłam pielegnącje na powyższą już tego nie ma i mogę stosować każdą, ale polecam też własnej roboty nawilżającą tj. sok z aloesu (taki z apteki), olejek np ja używam oleju ze słodkich migdałów i odżywka b/s u mnie joanna zielona (Aloes ok. 200ml, olejek 30 kropel, odżywka 1 łyżka)

    Natomiast nie polecam laminowanie żelatyną (być może Ci nie służy), bo mi nie służyło oprócz tego polecam podcięcie tych jasnych końców w całości i myślę że po takiej pielęgnacji włosy będą w idealnym stanie :) Sama zauważysz że inaczej się układają.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre rady.
      Coś w tym jest, muszę spróbować czystego oleju arganowego, który odkryłam gdzieś u mojej mamy w szafce. Próbowałam ostatnio oliwy z oliwek, nie użyłam mgiełki, włosy sobie wyschły, ale puch był. Wtedy Glisskur mi trochę pomógł... :)
      Tydzień temu kupiłam szampon z Garniera, więc na razie Barwy nie spróbuję, ale jutro zamierzam kupić szampon z Biovaxa.
      Co do Nivei: za każdym razem jak jestem w sklepie to się zastanawiam, czy jej nie wziąć, ale jeszcze się nie zdecydowałam. :)
      Właśnie planowałam zakupić jakiegoś Kallosa prawdopodobnie.
      Robiłam kiedyś maskę z siemienia, ale nie pamiętam co po niej było. *_*

      Właśnie po laminowaniu miałam bardzo fajne włosy, więc chyba jest w porządku. :)
      Wolę jednak stopniowo się ich pozbywać, jeszcze się pobawię czerwieniami póki mogę.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty