Niedziela dla włosów (44) - indyjski olej || Moje końcówki


Witajcie!

Wczoraj rozpoczął się dla mnie sezon turystyczny. Zwiedziłam trochę Jurę Krakowsko-Częstochowską i przy okazji udało mi się zrobić zdjęcia włosów w pełnym słońcu.
Jeśli chodzi o dzisiejszą niedzielę dla włosów, postanowiłam pokazać Wam działanie jednego z moich indyjskich kosmetyków, oleju Kesh King.

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Biovax Naturalne Oleje
  • Odżywki: Garnier Awokado i karite
  • Oleje: Kesh King (indyjski)
  • Maski: Biovax Gold
  • Zabezpieczanie: Bioelixire Argan Oil, mgiełka Glisskur Oil Nutritive
Olej Kesh King widać na zdjęciu powyżej. Jego skład to:
  • glycyrrhiza glabra (lukrecja gładka) 1g
  • eclipta alba (bhringraj) 2g
  • rubia cordifolia (manjistha, marzanna indyjska) 2g 
  • pterocarpus santalinus (pterokarpus sandałowy) 2g 
  • terminalia chebula (migdałecznik cebulowiec) 1g 
  • terminalia bellirica (behada, bibhitaki) 1g
  •  symplocos racemosa (lodhra) 1g
  • amomum subulatum (czarny kardamon) 1g 
  • nardostachys jatamansi (nard) 2g 
  • emblica officinalis (amla) 2g 
  • ziziphus mauritiana lam (głożyna omszona) 1g
  • azadirachta indica (miodla indyjska) 2g, 
  • lawsonia inermis (henna!) 1g 
  • bacopa monnieri (brahmi, bakopa drobnolistna) 2g 
  • mesua ferrea (szafran kobry, szafran tybetański) 1g 
  • sesamum indicum (olej sezamowy) 100 ml

Pielęgnacja:

  1. Dzisiaj rano nałożyłam na włosy olej Kesh King.
  2. Po około 2 godzinach dołożyłam na włosy Biovaxa Gold.
  3. Następnie po godzinie umyłam włosy metodą OMO: Garnier AiK -> szampon Biovax Naturalne Oleje -> Garnier AiK.
  4. Na koniec spłukałam dokładnie włosy chłodną wodą. 
  5. Spryskałam całe włosy mgiełką i wysuszyłam je zimnym nawiewem.
  6. Zabezpieczyłam końcówki serum Bioelixire Argan Oil i rozczesałam je szczotką z włosia dzika, a następnie TT.

Efekty:

Dotychczas wypróbowane przeze mnie indyjskie oleje są dosyć ciężkie i zdarzyło mi się parę razy przesadzić z ilością. Dzisiaj jednak było w porządku i włosy nie były tłuste.
Za to były gładkie, dociążone i błyszczące




Tak było dzisiaj.
A jak wczoraj?

Po nocnym olejowaniu Kesh Kingiem (olej nałożony w piątek wieczorem) i myciu OMO: Garnier AiK -> szampon Biovax Naturalne Oleje -> Garnier AiK, czyli pielęgnacja podobna do dzisiejszej, moje włosy wyglądały tak:
Było to po około 9 km marszu, nieczesane od 7 rano (zdjęcie wykonane po 15), wcześniej były w warkoczu, ale spinka się zsunęła, nie wiem kiedy, i zaginęła na szlaku.
Nie chciały się niestety trzymać na plecaku, ale chyba ogólny efekt widać. Moim zdaniem wyglądały chyba lepiej niż dzisiaj. :)


Moje końcówki

Zapewne większość z Was wie, że moje końcówki nie są idealne. Wiadomo, że im gęstsze tym lepiej. Jednakże dla mnie obecny stan końcówek jest świetny w porównaniu z zeszłym rokiem. Nie dość, że rozdwojenia to już rzadkość, to cała rozjaśniana część już została ścięta, a cieniowania tylnej partii też już jest stosunkowo niewiele. Dla lepszego zobrazowania mam zdjęcia:
po lewej czerwiec 2014, po prawej dziś
Cieniowanie obecnie kończy się na wysokości brody..., ale samego tyłu (czyli wszystkiego, co kiedyś nie było częścią grzywy) już poniżej zapięcia stanika.
Kiedy pozbędę się rzadszych końcówek? Otóż postanowiłam, że zrobię to dopiero po akcji zapuszczania. Ich ogólny stan jest bardzo dobry, a zwykle chodzę ubrana na czarno, co sprawia, że nie rzucają się one w oczy. A poza tym chcę zobaczyć ten przyrost w całości (no prawie, raz je podcięłam - 1 miesięczny przyrost), gdyż nie wiem, czy wiecie, ale w tej chwili wciąż pobijam rekordy w długości moich włosów. Nigdy nie były aż tak długie.

Lubicie piesze wycieczki po górach?

Pozdrawiam,

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy sklad tego oleju;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, pierwszy raz słyszę większość tych nazw :P

      Usuń
  2. Haha, ja też wybrałam się na wycieczkę w góry i również użyłam jako maski Biovax Gold! :D
    Włosy przecudowne! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie można dostać ten olej? I jak sprawuje się szampon z Biowax (szukałam recenzji ale nie znalazłam, a mam Biowax do blondu i zupełnie nie domywa mi włosów, ciekawa jestem, czy wersja do blondu jest felerna, czy wszystkie tak mają…). Nie boisz się, że plecak + rozpuszczone włosy zdziesiątkuje Ci końcówki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam go prosto z Indii, nie wiem czy można go dostać w Polsce. Poszukam. A jeśli nie, to może będę go mogła sprowadzić i się podzielić.

      Jeszcze się nie dorobiłam recenzji, w najbliższym czasie napiszę. Ogółem moje włosy domywa bez problemu, jeśli użyję odpowiednią ilość produktu, na oko około łyżeczki (używałam Naturalne Oleje, Latte, do włosów suchych i zniszczonych, do włosów słabych z tendencją do wypadania i Keratyna + Jedwab).

      Akurat się nie bałam. Połowę czasu miałam je w warkoczu, a jak zgubiłam spinkę to były rozpuszczone, ale przerzucone do przodu, do zdjęcia tylko je tak rzuciłam na plecak.

      Usuń
    2. wygląda ciekawie i ta butelka jaka śliczna *.*
      używasz do oczyszczania mocniejszego szamponu czy sam Biowax Ci wystarcza?
      Śliczna masz teraz włosy, śledzę bloga od początku i rezultaty są na prawdę widoczne :)

      Usuń
    3. I można ją rzucać, nie stłucze się. :P

      Używam, powiedziałabym, że raz w miesiącu, ale tak naprawdę jest różnie. Myję mocnym szamponem, kiedy widzę, że z włosami jest coś nie tak (np. ostatnio strasznie mi się plątały) lub, gdy po codziennym myciu wciąż wyglądają na obciążone. Zwykle mam do tego Garniera AiK - moja mama i siostra go używa.

      Dziękuję. :)

      Usuń
  4. Ciekawy olej :) Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmiana niesamowita! Super włosy i bardzo dobra inspiracja!

    OdpowiedzUsuń
  6. O tym oleju jeszcze nie słyszałam, bardzo mnie tym zaciekawiłeś i szukam opinie teraz na jego temat ;)

    Końcówki póki są zdrowe to można spokojnie zapuszczać. U mnie niestety niedługo będzie trzeba podciąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że na opakowaniu była nazwa po angielsku, bo w życiu bym się nie rozczytała. :P

      Twoje końcówki wyglądają dobrze! :)

      Usuń
  7. Pieknie sie prezentuja :) Kochana, z koncowkami zdecydowanie jest lepiej, tylko pogratulowac :) U mnie niestety wciaz wyglada to tak samo, jak rok temu u Ciebie, ale chocbym w kolko scinala po kilka cm.(co zreszta robie), sytuacja wciaz sie powtarza ze wzgledu na wypadanie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Na pewno Twoje końcówki nie są podobne do moich rok temu, moje były strasznie spalone. :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty