Niedziela dla włosów (43) - maska bananowa



Witajcie!

Jeśli chodzi o rozjaśnianie, o którym mówiłam 1 kwietnia, to był taki mały żarcik. Nie byłam u fryzjera ani nie zamierzam używać rozjaśniacza. :) Hennowałam za to włosy. Było to bodajże w czwartek. Chciałam "wyrównać" kolor grzywki z resztą, ale niestety nie wyszło... Na długość natomiast nałożyłam czystą hennę. Mam przez to pewne czerwonawe refleksy, może kiedyś zobaczycie je na zdjęciach. 
W dzisiejszej niedzieli dla włosów postanowiłam użyć banana, tak spontanicznie wybrałam go zamiast jabłka. Obawiałam się trochę tego, czy uda mi się to wypłukać, no i słusznie...

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Biovax Naturalne Oleje
  • Odżywki: Garnier Awokado i karite, Garnier z olejkiem arganowym i kameliowym 
  • Oleje: olej bhringhraj 
  • Zabezpieczanie: Bioelixire Argan Oil, mgiełka Glisskur Oil Nutritive
  • Inne: miód, sok z cytryny, banan, cynamon

Pielęgnacja:

  1. Dzisiaj nałożyłam na włosy maskę: 2 łyżki miodu + sok z połowy cytryny + łyżka cynamonu + 1 zblendowany banan + trochę oleju bhringraj.
  2. Po ponad godzinie spłukałam to wszystko ciepłą wodą (trwało to wieki) i użyłam odżywki Garnier Awokado i karite.
  3. Znowu spłukiwałam wieki, starając się wydłubać banana.
  4. Głowę umyłam szamponem Biovax Naturalne Oleje.
  5. Kolejne czasochłonne spłukiwanie. 
  6. Później nałożyłam na długość odżywkę Garnier olejek arganowy i kameliowy.
  7. Na koniec spłukałam dokładnie włosy chłodną wodą. 
  8. Zabezpieczyłam końcówki serum Bioelixire.
  9. Włosy wysuszyłam suszarką zimnym nawiewem i rozczesałam je najpierw szczotką z włosia, starając się ostatnie resztki banana wyczesać, a później Tangle Teezer'em. No i spryskałam je mgiełką.

Efekty:

Z tym bananem to naprawdę było ciężko. Płukałam włosy łącznie chyba z 20 minut. Ale efekty oczywiście wynagradzają stracony na wydłubywaniu banana czas.
Włosy dzisiaj były bardzo gładkie, mięciutkie, błyszczące, czego na zdjęciach nie widać, gdyż po prostu nie było słońca.


Wesołych Świąt!

Pozdrawiam,

Komentarze

  1. Ja jestem zbyt leniwa żeby nałożyć banana na włosy a późniejgo wydłubywać. Straciłabym szybko cierpliwość - nawet dla super efektu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj banan wydlubywany z wlosow raczej mnie nie zacheci, ale wlosy wygladaja swietnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To sie dalam i ja wkrecic ;D! Widac, jak wloski pieknie blyszcza, a maski bananowe wielbie - na szczescie nie mam problemu z wyplukiwaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie mam problem z wypłukaniem nawet odżywki, więc muszę się zastanowić, co robię źle :D

      Usuń
  4. Nie wiem jakim cudem zdarzają się dziewczynom problemy z wypłukaniem zblendowanego banana - przecież taki banan jest prawie całkowicie płynny tam nie ma co wydłubywać bo wszystko ładnie się wypłukuje, jak zwykła odżywka. Może nie był dokładnie zblendowany i zostały jakieś grudki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to wina dodatku cynamonu, może niezbyt dojrzałego banana, a może niedokładnego blendowania (wyglądał jak gładka masa, grudek nie było widać), tego nie wiem. Następnym razem będzie lepiej. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty