Niedziela dla włosów (13)
Hej!
Wciąż jestem nad morzem u rodziny i wiedziałam, że dzisiaj nie będę w stanie znaleźć czasu na pielęgnację, więc niedziela dla włosów odbyła się tym razem w sobotę...
Jakich kosmetyków użyłam?
- Oleje: arganowy
- Szampon: Biovax Naturalne Oleje
- Odżywka: Garnier Awokado i masło karite, Garnier Olejek arganowy i żurawina
- Maska: Biovax do włosów farbowanych + olej kokosowy + olej arganowy + gliceryna
- Zabezpieczanie: jedwab CHI
Pielęgnacja
W piątek wieczorem nałożyłam na włosy olej arganowy. Kiedy pierwszy raz poczułam zapach tego oleju, kojarzący mi się bardzo ze "wsią", nie sądziłam, że będę w stanie usnąć z nim na głowie. Jednakże okazało się, że leżąc w łóżku wcale nie wyczuwam jego woni. Całe szczęście, okropny zapach nie idzie w parze ze złymi efektami i jak na razie czysty argan sprawdza się u mnie bardzo dobrze.
Na drugi dzień na nieumyte jeszcze włosy nałożyłam mieszankę maski Biovax do włosów farbowanych, oleju kokosowego, arganowego i gliceryny. Po ponad godzinie, po spłukaniu maski, nałożyłam na włosy odżywkę Garniera z żurawiną i olejem arganowym. Następnie umyłam głowę Biovaxem z olejami i na włosy od ucha w dół nałożyłam odżywkę Garnier AiK. Potem zabezpieczyłam końcówki jedwabiem CHI. Włosy podsuszyłam suszarką zimnym nawiewem, a tył zostawiłam do naturalnego wyschnięcia.
Efekty
Ostatnio chciałam wypróbować jakieś innej maski z Biovaxowej serii. Spontanicznie wypadło na tą do włosów farbowanych. Ta wersja solo w ogóle mnie nie zachwyciła. Próbowałam jej w tym tygodniu, użyłam sprawdzonego zestawu produktów, dodając jedynie samą maskę (przed myciem) i efekt był taki sobie. Porównując do wersji z olejamj, o wiele ciężej było włosy rozczesać, choć przeczesywanie palcami ich było możliwe. Włosy były niemiłe w dotyku, powiedziałabym wręcz tępe. Co ciekawe, wyglądały ładnie i błyszczały się.
Wczoraj po lekkim tuningu z takiej sobie maski stworzyłam taką, której chętnie użyje ponownie. Włosy po niej były gładkie, dosyć miękkie i nie spuszyły się ani trochę, pomimo że byłam na spacerze i zaczął padać deszcz.
Zdjęcia zostały zrobione już po spacerze, bez lampy. Na dworze było pochmurno.
Czy udała mi się ta niedziela dla włosów? Oceńcie same. :)
Próbowałyście maski Biovax do włosów farbowanych? Jak się sprawdziła?
Pozdrawiam,




Dawno nie widziałam Twoich włosów i widzę wielką poprawę w ich kondycji. :) Chyba podcięcie końców wiele dało, naprawdę. :) A ja z biovaxami się nie lubię wcale, niezależnie od wybranej wersji. :(
OdpowiedzUsuńMiło to usłyszeć. Ostatnio dość sporo podcinałam, większość cieniowanej części już zniknęło, rozjaśnianej partii też już prawie nie mam.
UsuńWłosy ostatnio rosną mi szybko, niby dużo je skróciłam, a znowu są tej samej długości. :)
Próbowałaś już wszystkie rodzaje Biovaxów? ;o
Powiem Ci, że to podcięcie naprawdę wiele dało, myślę, że zarówno wizualnie jak i odczuwalnie. :) Teraz już tylko dążyć do perfekcji. :)) Mnie też czeka cięcie, ale chyba poczeka jeszcze z miesiąc. :D szkoda mi długości.
UsuńWszystkich nie. Troszkę się zraziłam po tych, których używałam. U mnie nie sprawdziły się zarówno wersja dla włosów zniszczonych, ta z keratyną jak i oleje. :(
Przede wszystkim końce już mi się tak nie plączą. Teraz będę zapuszczać, ile się będzie dało.
UsuńJa próbowałam właściwie tylko 3, wersję z olejami włosy bardzo lubią, latte też się sprawdza. Ta do farbowanych działa najgorzej.
Bardzo ładne włoski :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję. :)
UsuńŚledzę Twoje włosy od jakiegoś czasu i przyznaję, zmieniły się bardzo i to na lepsze! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, to bardzo motywujące. :)
Usuń