Niedziela dla włosów (53) - masło Shea


Witajcie!
Ostatnio udało mi się zakupić masło shea, więc postanowiłam je wypróbować. Pierwszy raz nie był udany. Dlaczego? Przesadziłam z ilością i włosy po umyciu wciąż były tłuste. Dzisiaj nie chciałam popełnić tego błędu więc ograniczyłam ilość użytego masła do niecałej łyżeczki. A co z tego wyszło? Same zobaczycie.

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Tołpa Botanic Biała Wierzba
  • Odżywki: Garnier z olejkiem arganowym i kameliowym
  • Maski: Biovax Caviar
  • Oleje: olej Kesh King
  • Zabezpieczanie: jedwab Green Pharmacy, olej z awokado (Bielenda)
  • Inne: masło Shea

Pielęgnacja:

  1. Dziś rano nałożyłam na włosy maskę: Biovax Caviar + niecała łyżeczka rozpuszczonego masła Shea. W okolice karku i ponad linią uszu nałożyłam trochę oleju Kesh King.
  2. Po godzinie spłukałam maskę ciepłą wodą i umyłam skalp szamponem tołpy.
  3. Na długość włosów nałożyłam odżywkę Garniera z olejkiem arganowym i kameliowym.
  4. Na koniec spłukałam odżywkę chłodną wodą. 
  5. Zabezpieczyłam końce serum Green Pharmacy i zostawiłam włosy do naturalnego wyschnięcia.
  6. Kiedy były jeszcze wilgotne dołożyłam na długość kroplę oleju z awokado Bielendy.

Efekty:

Włosy dzisiaj były początkowo trochę sztywne, ale gdy wyschły stały się mięciutkie, gładkie i dobrze nawilżone.

Włosy po wyschnięciu nosiłam w koczku-ślimaczku.


ostatnie zdjęcie po rozpuszczeniu z koka i roztrzepaniu włosów palcami

Być może wiecie, ale moje włosy ostatnio nie są już takie czarne jak wyglądają na zdjęciach (przynajmniej robionych lustrzanką). W słońcu potrafią wyglądać tak:
zdjęcia z wczoraj (soboty) robione telefonem
I rzeczywiście, w lustrze również widzę takie kolory (w świetle dziennym), no i w sztucznym świetle w galeriach. No tak, zawsze na zakupach patrzę się na włosy i dziwię się, że są takie brązowe. :D


A przy okazji robienia porządków na dysku zewnętrznym odnalazłam zdjęcie moich włosów (od tyłu!) z 2008 roku. Oto one:
2008 rok


Lubicie używać masła shea w pielęgnacji włosów?

Pozdrawiam,

Komentarze

  1. Jeszcze nigdy nie używałam masła shea, ale na Twoich włosach dało bardzo ładny efekt, więc może się skuszę. A to zdjęcie sprzed lat, wow... naprawdę udało Ci się wiele osiągnąć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie używałam, te zdjęcie 2008 jest przerażające:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Taka przestroga przed cieniowaniem :D

      Usuń
  3. Wow, włosy przeszły imponująca zmianę, chciałabym mieć takie długie i gęste :)
    Moje masła shea w czystej postaci nie lubią zbytnio, wolą inne, płynne oleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłyby być gęstsze :)
      Początkowo myślałam, że moje włosy się z nim nie polubią, dlatego też kupiłam małe opakowanie.

      Usuń
  4. Włosy wyglądają teraz o niebo lepiej niż w 2008 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ostatnie zdjęcie idealnie ukazuje, że warto walczyć o piękne włosy. Nie można się napatrzeć na efekt finalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście warto. Nawet ze spalonymi cieniowanymi piórkami da się coś zrobić :D

      Usuń
  6. Samo masło shea się u mnie nie sprawdza, ale w gotowych maskach, połączone z innymi składnikami robi moim włosom bardzo dobrze. :) Od dawna bardzo pragnę tej maski Caviar, w ogóle całej serii Biovax Glamour. Twoje włosy są teraz naprawdę imponujące... piękne wręcz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Caviar sprawdzał się bardzo dobrze, niestety już się skończył. Chyba muszę uzupełnić zapasy :)

      Usuń
  7. Wow, ale zmiana! W życiu bym nie powiedziała, że to zdjęcie z 2008 to Twoje włosy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      Ja sama też nie wierzę, że to moje włosy. :D

      Usuń
  8. Wow ale konkretna zmiana :-) Twoje wlosy wygladaja przepieknie zwlaszcza w tej pofalowanej wersji ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tylko żeby te fale zawsze chciały tak ładnie wychodzić!

      Usuń
  9. Shit, jaka zmiana ! Zaniemówiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. ;P
      Zaprzestanie tej dziwnej praktyki cieniowania to była najlepsza decyzja w moim życiu :)

      Usuń
  10. Nie chcę wyjść na czepialską, ale w "Jakich kosmetyków użyłam?" miał być Garnier z olejkiem arganowym i kameliowym, a nie Biovax :) Śliczne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kompletnie nie zauważyłam, że taką głupotę napisałam :D

      Usuń
  11. Różnica między 2008 a teraźniejszym powaliła mnie na kolana!
    Kawał pracy i ogromny postęp!
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja czekam aż też będę miała takie długie włosy jak ty :D ale może za jakieś 5 lat :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Włosy po koczku wyglądają obłędnie - powinnaś je częściej kręcić. A różnica ze starego zdjęcia? Ogromna... szkoda ze ja nie mam takeigo zdjęcia :( Wszystkie przepadły wraz z dyskiem :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Na zdjęciu po koczu wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty