Niedziela dla włosów (21) - maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych



Studia zaczęły się na dobre. Nie miałam w ogóle weny, żeby cokolwiek pisać, a nawet odpowiadać na pytania z Blog Liebster Award. 
Cały tydzień moje włosy były okropne, ciągle spuszone, dziwne w dotyku. Z moich obserwacji wynika, że przede wszystkim to wina twardej krakowskiej wody. ;) Przez całe wakacje myłam włosy w miękkiej, filtrowanej wodzie i teraz moje kosmyki doznały szoku. Po sobotnim myciu w rodzinnym domu od razu poczułam, że jest lepiej.
Dodatkowo moje włosy niestety nie do końca polubiły testowanej odżywki (Garnier Fructis Color Resist). Dzisiaj dałam jej kolejną szansę.


Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Biovax Naturalne Oleje, Garnier Morela i olejek migdałowy
  • Odżywka: Garnier Fructis Color Resist
  • Olej: olej lniany
  • Maska: Biovax do włosów suchych i zniszczonych
  • Zabezpieczanie: jedwab Green Pharmacy, mgiełka Glisskur Oil Nutritive

Pielęgnacja:

  1. W sobotę wieczorem nałożyłam na włosy olej lniany.
  2. W niedzielę rano spłukałam olej ciepłą wodą i oczyściłam włosy małą ilością i to rozcieńczonego szamponu Garniera Morela i olejek migdałowy
  3. Użyłam odżywki Garnier Fructis Color Resist.
  4. Skalp umyłam szamponem Biovax Naturalne Oleje.
  5. Na długość włosów nałożyłam maskę Biovax do włosów suchych i zniszczonych.
  6. Po ponad godzinie wypłukałam włosy letnią wodą i nałożyłam na końcówki odżywkę Garnier Fructis Color Resist.
  7. Na koniec spłukałam dokładnie włosy chłodną wodą. 
  8. Spryskałam całe włosy mgiełką. 
  9. Włosy wysuszyłam suszarką zimnym nawiewem, zabezpieczyłam końce serum GP i rozczesałam włosy Tangle Teezer'em. 

Efekty:

Włosy po myciu niestety były mega spuszone, a końcówki nie chciały współpracować i w dotyku były dość tępe. Zdjęcia robiłam właśnie wtedy. Nie byłam zbytnio zadowolona.

Końcówki na zdjęciach są trochę wilgotne. 

Ale... (musicie uwierzyć na słowo, bo nie miałam czasu później zrobić zdjęć, byłam na urodzinach i wróciłam dopiero teraz) po około godzinie włosy zdecydowanie się wygładziły i w chwili obecnej puchu nie ma, a końcówki są bardzo gładkie.


Miałyście kiedyś możliwość spróbowania miękkiej wody do mycia włosów? Czy macie taką na codzień?

Pozdrawiam,

Komentarze

  1. Na zdjęciach wyglądają na ładnie dociążone,ale według mnie trochę brak im blasku.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie mi się wydaje, że nie były tak dociążone jak zwykle :)
      No z blaskiem na początku było słabo, ale jak się zdyscyplinowały to zaczęły błyszczeć.

      Usuń
  2. Faktycznie jakieś dziwne te końcówki na zdjęciach, ale wczoraj miałam tak samo, że dopiero po jakimś czasie się zdyscyplinowały, bo na początku był sam puch...
    Co do tej odżywki Garnier Fructis Color Resist, używałam jej jakoś na przełomie zimy/wiosny i jak na moje wtedy zniszczone włosy, działała całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba lepiej sprawdza się jednak Garnier Oleo Repair. :)

      Usuń
  3. A w ogóle, miałam Cie pytać, ile mierzą Twoje włosy? chciałabym mieć właśnie takie jak Ty, do talii, a nie wiem ile cm jeszcze mi brakuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili mają około 64cm od czubka głowy. :)

      Usuń
    2. Ale... do talii brakuje mi z 2-3 cm. ;)

      Usuń
  4. Ładne włosy, faktycznie blasku nie widać, ale wiadomo zdjęcia nie zawsze dobrze oddają rzeczywistość :P

    a ja dopiero pierwszy dzień na uczelni dzisiaj byłam, także na razie sprawy organizacyjne itd...święty spokój mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym zrobiła je godzinę później by było lepiej. Ale czasem musi być jakiś bad hair day ;D
      A ja już mam jutro kolokwium. -,-

      Usuń
  5. Piękne włoski! :)

    Właśnie odpowiedziałam na Twoje pytania do Liebstig Blog Award :)

    Możesz je przeczytać tutaj: http://magda-wlosy.blogspot.com/2014/10/liebstig-blog-award.html

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty