Niedziela dla włosów (10)
Witajcie!
Przepraszam, że tak długo nie pisałam postów. Byłam na wakacjach na Krecie. Dostęp do internetu co prawda miałam, ale weny i czasu do zajmowania się blogiem już nie. Włosy też nie miały się najlepiej, słona, bądź chlorowana woda i dużo słońca na pewno nie były ich sprzymierzeńcem. Jako że na wyspę dostałam się samolotem, miałam ograniczoną ilość kosmetyków: szampon Biovax Naturalne Oleje, odżywkę Nivea Long Repair i Garnier AiK, resztki mgiełki Glisskur Ultimate Oil Elixir, olej z awokado z Bielendy przelany do małej butelki i serum Garnier Fructis Goodbye Damage. Przed każdą kąpielą zabezpieczałam włosy olejem i mgiełką. Największym grzechem na wyjeździe było suszenie włosów częściowo na słońcu i ciepłe/gorące powietrze hotelowej suszarki (zapomniało się o swojej :<). Moje włosy niestety nie schną godzinę, ale nawet około 10h (w domowych warunkach), więc nie dało się tego uniknąć.
Stan włosów przed wyjazdem
Dzisiejsza pielęgnacja
Niestety skończył mi się szampon z Biovaxu, a nie wiem jeszcze gdzie w pobliżu mogę go nabyć (spróbuję w aptece), więc dziś użyłam szamponu z SLES. Na Krecie zdobyłam w końcu mój upragniony olej kokosowy i dzisiaj jest jego 'pierwszy raz'.
Jakich kosmetyków użyłam?
- Oleje: kokosowy
- Szampon: Garnier Ultra Doux Morela i migdały
- Odżywka: Garnier Aloes, Garnier Awokado i masło karite
- Maska: Biovax Naturalne Oleje
- Płukanki: z siemienia lnianego
- Zabezpieczanie: serum Garnier Fructis Goodbye Damage i mgiełka Glisskur (czarna)
Pielęgnacja:
- Wczoraj nałożyłam na włosy olej kokosowy.
- Dzisiaj spłukałam go ciepłą wodą i nałożyłam na włosy odżywkę Garniera z aloesem.
- Umyłam głowę szamponem Garniera (spływająca piana domyła resztę).
- Na ponad godzinę nałożyłam na całe włosy maskę Biovax Naturalne Oleje. Potem spłukałam ją ciepłą wodą.
- Na długość włosów nałożyłam odżywkę Garnier AiK.
- Spłukałam włosy chłodną wodą i polałam je płukanką z siemienia.
- Włosy wysuszyłam zimnym nawiewem (tył zostawiłam do doschnięcia).
- Końcówki zabezpieczyłam serum Garniera i spryskałam włosy mgiełką Glisskur.
Efekty
Stan włosów dziś
lewa strona z lampą, prawa bez lampy*
bez lampy w mocniejszym oświetleniu*
* Fale na zdjęciach są po koczku.
Jest gorąco = jest puch. Tak już mam, może kiedyś uda się to zmienić. Nowa część włosów już się tak nie puszy. ;)
Może niedługo zdam jakąś zdjęciową relację z mojego wyjazdu. Tylko muszę ogarnąć ponad tysiąc zdjęć.









Niestety moje włosy też reagują puchem w takich wysokich temperaturach... Trzeba temu przeciwdziałać dużą dawką nawilżenia. Oleje + emolientowe maski, do tego jakaś nawilżająca płukanka i jest lepiej :)
OdpowiedzUsuńTwoje włosy są piękne :)
Dziękuję. Ostatnio prawie przed każdym myciem olejuję. Pociesza mnie fakt, że włosy od ucha w górę są o wiele bardziej zdyscyplinowane, rosną jakieś takie... zdrowsze. :)
Usuń