Niedziela dla włosów (24) - płukanka aloesowa
Witajcie!
Wczoraj po raz pierwszy od dawna świadomie nie nałożyłam oleju na włosy na noc. Postanowiłam sprawdzić, jak włosy zachowają się, kiedy dodam oleje tylko i wyłącznie do maski przed myciem. Dodatkowo dzisiejszą bazą podczas włosowej niedzieli nie był Biovax, tylko Kallos Latte.
Jakich kosmetyków użyłam?
- Szampony: Biovax do włosów suchych i zniszczonych
- Odżywki: Glisskur Oil Nutritive
- Maski: Kallos Latte
- Oleje: oliwa z oliwek, olej rycynowy
- Zabezpieczanie: Garnier Fructis Goodbye Damage, mgiełka Glisskur Oil Nutritive
- Inne: sok z cytryny, nafta, sok aloesowy
Pielęgnacja:
- Dziś rano nałożyłam na włosy maskę, mieszankę Kallosa Latte z naftą, kilkoma kroplami soku z cytryny, łyżeczką oliwy z oliwek i pół łyżeczki oleju rycynowego.
- Po ponad godzinę głowę umyłam szamponem Biovax do włosów suchych i zniszczonych.
- Następnie nałożyłam na włosy odżywkę Glisskur Oil Nutritive.
- Spłukałam dokładnie włosy chłodną wodą i polałam je płukanką aloesową (szklanka soku z aloesu i dużo wody).
- Zabezpieczyłam końce (włosy od ucha w dół) serum Garniera i przygładziłam wystające włoski oliwą z oliwek.
- Włosy wysuszyłam suszarką zimnym nawiewem, tył zostawiłam do doschnięcia.
Efekty:
Włosy dzisiaj były mega miękkie, nawilżone i gładkie.Końcówki ostatnio się dziwnie falują i nie potrafię nic na to poradzić. :D
Jak minęła Wam włosowa niedziela? :)
Pozdrawiam,




ja po takim odżywczym combo na włosach pewnie miałabym strąki i puch... Moją niedzielą dla włosów było zafabowanie włosów henną :D
OdpowiedzUsuńA właśnie u mnie o dziwo dziś bez puchu.
UsuńHenna na mnie właśnie czeka w szafce. Muszę się zmotywować i jej użyć.
Wyglądają świetnie :) jestem pod wrażeniem !
OdpowiedzUsuńDziękuję. :)
UsuńUwielbiam aloes, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie zawsze zwiększa objętość włosów :)
OdpowiedzUsuńBałam się spuszenia, ale jednak wszystko było w porządku. I rzeczywiście objętość była większa, ale ja wszystko tak przygładzam, że na zdjęciu nawet nie widać. :)
UsuńJa płukanki aloesowej jeszcze nie próbowałam, ale od dłuższego czasu mam to w planie;) Włosy wyglądają świetnie. Widać, że Twoja obecna pielęgnacja bardzo im służy, są w świetnym stanie.
OdpowiedzUsuńDziękuję. :)
UsuńJa też długo się zastanawiałam, czy ją wypróbować, ale w końcu się zdecydowałam.
ta miękkość to pewnie po tym aloesie:) a jak Ci się podobała maska z olejkami zamiast olejowania? ja się chyba przekonałam do tego pomysłu, tzn nadal wolę olejować włosy, ale jeśli nie mam na to czasu, to i taka mieszanka się sprawdza ;)
OdpowiedzUsuńZapewne tak.
UsuńUważam, że rzeczywiście taka opcja też się dobrze sprawdza. Jednak będę dalej olejować włosy na noc, szczególnie, że w teraz w tygodniu nie mam czasu na maski. :)