Niedziela dla włosów (26) - maska kakaowa


Witajcie!
Ostatnio przez przypadek odnalazłam kakao w szafce, do której prawie nigdy nie zaglądam i postanowiłam, że na pewno kiedyś wypróbuję je na włosach. Dziś właśnie jest ten dzień. Użyłam kakao jako dodatek do maski.

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Biovax do włosów suchych i zniszczonych
  • Odżywki: Nivea Hydro Care, Garnier Awokado i karite
  • Maski: Biovax Naturalne Oleje
  • Oleje: olej lniany, oliwa z oliwek, olej kokosowy
  • Zabezpieczanie: Bioelixire Argan Oil
  • Inne: kakao, gliceryna

Pielęgnacja:

  1. Wczoraj wieczorem nałożyłam na włosy olej lniany. 
  2. Dziś rano spłukałam olej ciepłą wodą i użyłam odżywki Nivea Hydro Care. 
  3. Głowę umyłam szamponem Biovax do włosów suchych i zniszczonych.
  4. Na długość włosów nałożyłam maskę: 2 łyżki kakao, 2 łyżki maski Biovax Naturalne Oleje, 1 łyżka oliwy, łyżeczka oleju kokosowego, 10 kropel gliceryny, trochę wody (bo wyszło troszkę za gęste). 
  5. Po ponad godzinie wypłukałam dokładnie włosy letnią i nałożyłam na nie odżywkę Garnier AiK. Potem spłukałam je chłodną wodą.
  6. Nie zakładałam turbanu tylko odsączyłam delikatnie ręcznikiem wodę z włosów.
  7. Włosy wysuszyłam suszarką zimnym nawiewem i na końcówki nałożyłam serum Bioelixire Argan Oil.


Maseczka kakaowa wyglądała tak: 



Mam nadzieję, że jej wygląd kojarzy Wam się z czekoladą, a nie z... czymś innym. ;)

Efekty:

Przede wszystkim włosy pachną bardzo intensywnie za sprawą kakao. Są bardzo gładkie i dociążone.

Moje czerwone kudły są coraz dłuższe z czego się cieszę bardzo. 

Zdecydowanie nie jest to ostatni raz, kiedy używam kakao do włosów.


Próbowałyście kiedyś maski kakaowej? Byłyście zadowolone z efektów?


Pozdrawiam,

Komentarze

  1. Och, uwielbiam kakao na włosach! Cieszę się, że Tobie też się spodobało i tak fajnie zadziałało na Twoje włoso:D I jeszcze ten niesamowity zapach kakao nawet po wypłukaniu włosów :) zazdro! moja NdW taka super dziś nie była;p
    A w ogóle, jak to się stało,że nigdy nie widziałam tych Twoich czerwonych pasemek? ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zapach wciąż czuję. :)
      To nie pasemka, a krótsze włosy po bokach grzywki (a kiedyś były częścią grzywki). Nie widziałaś ich, bo zwykle są z przodu, łączą się właśnie z moją czerwoną grzywką. Ostatnio udaje mi się je zapuścić, choć powinnam je więcej podcinać, bo połowa tego czerwonego wciąż jest po rozjaśnianiu. Ale jeszcze trochę i stale będzie je widać (jak zaczną się trzymać z tyłu).

      Właśnie, na zdjęciu z instagrama widać o co chodzi. :D

      Usuń
  2. Na bogato..;-)
    Ale masz dlugie wlosy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam wątpliwości, czy użyć tej maski przed czy po myciu. Jednak wybrałam po i dobrze wyszło. :)
      Chcę dłuższe!

      Usuń
  3. Ale piękne włosyyy <3
    A maska wygląda bardzo apetycznie jak czekolada :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      I pachniała także bardzo apetycznie.

      Usuń
  4. Uwielbiam zapach czekolady na moich włosach:) Pewnie dlatego tak bardzo lubię maskę Kallos chocolate.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o masce kakaowej, ciekawe jakby się sprawdziła u blondynek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że włosy nie stałyby się brązowe. ;P
      U mnie trochę pogłębiła czerwień (aż do następnego mycia), a na czarnym, jak to na czarnym, nie widać nic.

      Usuń
  6. Mmmm ciasteczko :) widzę że sporo osób decyduje się teraz na czekoladowo - kakaowe eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też zauważyłam ten pociąg do słodkości w pielęgnacji. Haha.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty