Niedziela dla włosów (62) - płukanka szałwiowa z naftą

Witajcie!
Zmieniłam ostatnio trochę wygląd bloga, mam nadzieję, że Wam się podoba. W najbliższym czasie może naniosę jeszcze kilka poprawek lub dodam jakieś dodatkowe efekty, ale na razie nie mam weny.
A tymczasem pora na kolejną niedzielę dla włosów. Dzisiejsza pielęgnacja była dosyć bogata, ale czy dała dobry efekt? Przekonajcie się same.

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: Garnier Morela i olejek migdałowy
  • Odżywki: Garnier Oil Repair 3
  • Maski: Biovax Naturalne Oleje, Kallos Keratin
  • Oleje: olej lniany, Kesh King
  • Zabezpieczanie: eliksir wygładzająco-nawilżający Biovax
  • Inne: miód, mąka ziemniaczana, sok z cytryny, szałwia (herbata), nafta kosmetyczna Anna z pokrzywą, wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie

Pielęgnacja:

  1. Wczoraj wieczorem nałożyłam na włosy olej lniany.
  2. Dziś rano spłukałam olej ciepłą wodą i na włosy nałożyłam maskę: 2 łyżeczki maski Biovax Naturalne Oleje + 2 łyżeczki maski Kallos Keratin + trochę oleju Kesh King + trochę soku z cytryny + łyżeczka miodu + trochę aloesu.
  3. Po ponad godzinie umyłam włosy szamponem Garniera.
  4. Na długość włosów nałożyłam odżywkę Garnier Oil Repair 3.
  5. Na koniec spłukałam dokładnie włosy chłodną wodą i polałam płukanką (szałwia + nafta). 
  6. Rozczesałam włosy szczotką z włosia dzika i podsuszyłam je suszarką zimnym nawiewem.
  7. Zabezpieczyłam końcówki eliksirem Biovax.

Efekty:

Przekonałam się, że moje włosy mają dość mojej bogatej pielęgnacji. Cokolwiek ostatnio im nie zrobię, marudzą. A na widok tych odstających włosków już chce mi się płakać. -_- Nie wiem, co mam im zrobić, żeby je przygładzić. Mimo wszystko włosy są dzisiaj gładkie. Niestety też dziwnie się plątały. Mam wrażenie, że to przez mąkę ziemniaczaną.
Nie wiem, czy zauważyłyście, ale gdzieś do linii uszu mam inne włosy niż poniżej. Magia. A czarny kolor już całkowicie gdzieś uciekł (znalazłam w końcu ustawienia aparatu, które oddają obecny kolor i moje włosy nie wyglądają na czarne).

Poza tym, nie zauważyłam dziś mojego cudownego blasku na grzywce, który zwykle przypomina ten (zdjęcie z początku miesiąca):

Grzywka była raczej oklapnięta i wyglądała na znacznie rzadszą niż jest.

Macie dla mnie jakieś rady lub patenty na odstające włosy na długości? 

Pozdrawiam,


Komentarze

  1. Sama się zmagam z odstającymi włoskami :/ Mnie czasem pomaga nawilżenie żelem lnianym, ale nie zawsze.

    Zmiana szablonu bardzo na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po żelu lnianym mam strasznie lepiące się włosy :<
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. U mnie ostatnio tez marudza z przestytu :-). Zmiany bloga bardzo na plus :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro mają dośc przesytu to może warto zrobić im detoks? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcąc nie chcąc przez najbliższe dwa tygodnie nie będę mieć możliwości bogatej pielęgnacji. Mam nadzieję, że po tym nie będzie jeszcze gorzej...

      Usuń
  4. Nowy wygląd bloga jest super. A co do włosków to proponowałabym zafundować im detoks. W moim przypadku działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć. Nominowałam Cię do akcji Liebster Blog Award :)
    http://letyourhairdown00.blogspot.com/2015/09/23-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty