Dzisiejsze zakupy w Hebe + włosy po siemieniu lnianym


Witajcie!
Dzisiaj w poście moje włosowe nowości i zdjęcia włosów po glutkowym eksperymencie.

Jako że skończyła mi się odżywka i, gdyby nie przygotowane przeze mnie siemię lniane, dzisiaj nie miałabym czego na włosy nałożyć, postanowiłam dziś wybrać się do Hebe uzupełnić zapasy.

Co dziś kupiłam?


Garnier Olia intensywna czerwień
Prawdopodobnie nie używałam jeszcze tej farby, bo już od bardzo dawna nie robiłam trwałej koloryzacji. Stwierdziłam jednak, że ilość dziwnych odcieni na mojej grzywce mnie już przeraża (a jest tam nawet niebieski) i pora powrócić do mocnej czerwieni. Nie wiem jeszcze czym pofarbuję resztę włosów.
Cena: 19,99zł




Odżywka Nivea  Long Repair
W końcu zdecydowałam się zakupić tą odżywkę i sprawdzić, czy moje włosy też ją polubią.
Cena: 6,99zł




Odżywka Garnier Awokado i karite
Cena:  8,99zł






Biovax Szampon Naturalne Oleje
Wymyśliłam sobie ostatnio, że muszę wypróbować szampon Biovaxu, bo ponoć jest łagodny, a takowego myjadła nie posiadam. Oczywiście nie mogłam się zdecydować, który dokładnie wybrać, wypadło na wersję z olejami. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi.
Cena: 18,99 zł




Biovax Maska z proteinami mlecznymi
Ostatnio tylko oleje i oleje, a protein w żadnym kosmetyku nie miałam. Wahałam się pomiędzy tą maską a Kallosem, ale Biovax był na promocji... ;) 
W zestawie dostałam małą saszetkę z serum wzmacniającym A+E i oczywiście czepek.
Cena: 13,99zł


Za całe zakupy zapłaciłam koło 70 zł. 


Jak bardzo moje włosy lubią siemię? 


Wczoraj wieczorem wpadłam na pomysł na ugotowanie sobie siemieniowego glutka, żeby rano był już gotowy do nakładania. Jedynym problemem był brak sitka/czegoś innego, czym mogłabym to przecedzić, miałam więc glutek z ziarenkami.
Nie powstrzymało mnie to przed nakładaniem tej ciapy rano na włosy. Musiałam założyć sobie na głowę czepek, bo miałam wrażenie, że wszystko wokół będzie oblepione ziarenkami. 
Po spłukaniu, suszeniu zimnym nawiewem i w ogóle, przy przeczesywaniu włosów wciąż wyciągałam jakieś zabłąkane ziarenka. Włosy jednak były zadowolone, a nie użyłam innej odżywki. 
Obawiałam się, że będą śmierdzieć, a zapach siemieniowego glutka mnie odrzuca, na szczęście serum Garniera ma mega intensywny zapach i żadnego smrodu nie czułam.




Włosy były bardzo bardzo miękkie.
Mam jednak wrażenie, że te odstające włosy widać bardziej niż zwykle. ;D

Przedziałek jest trochę przerzedzony, rzeczywiście. Ostatnio trochę za dużo włosów mi wypadało. Dużo stresu, dużo strat we włosach. 
Z drugiej strony mam jasne odrosty, więc nie jest tak źle jak to wygląda na zdjęciach. :)
Po egzaminach pewnie wszystko się unormuje.

Jakie ciekawe kosmetyki ostatnio zakupiłyście?


*Przepraszam za jakość zdjęć. Robione telefonem. 

Komentarze

  1. Uwielbiam moje włosy po siemieniu lnianym!!! Twoje się bardzo błyszczą :)
    Zakupy świetne :) Wszystkie odzywki i maski bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczą, niby gładkie, ale odstające włoski są.
      Teraz znowu będę testować, mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi idealnie. :D

      Usuń
  2. Świetnie znane i cenione przeze mnie produkty, wiesz co dobre. ;) Powiem Ci szczerze, że wręcz widać tą "miękkość", włosy prezentują się baaardzo ładnie. Daj znać jak ten szampon z biovaxu, bo sama jestem ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbuję to na pewno napiszę jakąś recenzję. :D

      Usuń
  3. Też mam ochotę na taką czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wyjdzie. Szamponetki już mnie nie lubią, a po tej z Palette miałam zawsze krwisto czerwone... takie, jak tam gdzieś na zdjęciach na fejsie widać.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty