Aktualizacja włosowa - podsumowanie sierpnia 2014
Dzisiaj już szósta włosowa aktualizacja. W dzisiejszy poście postanowiłam zająć się jedynie podsumowaniem sierpnia, a w przyszłym tygodniu podsumuję moją całą pielęgnację. Zaczęłam właściwie pod koniec grudnia, choć początkowo jedynie czytałam i chłonęłam wiedzę, następny miesiąc wykorzystywałam jeszcze kosmetyki, które mi zostały, dodając tylko kilka nowych, część z nich nie była odpowiednia dla moich włosów. W marcu zaczęłam intensywniejszą pielęgnację. Będzie to właściwie już 8 miesięcy włosomaniactwa (w styczniu zrobiłam pierwsze zdjęcie włosów), z czego 2 miesiące były w pełni eksperymentalne. O wszystkim opowiem Wam za tydzień, gdzie umieszczę zdjęcia ze wszystkich 6 aktualizacji włosowych, a także kilka wcześniejszych.
Kosmetyki, których używałam w sierpniu:
- Szampony: Biovax Naturalne Oleje, Garnier Morela i olejek migdałowy
- Odżywki: Garnier Awokado i masło karite, Nivea Long Repair, Garnier Aloes, Garnier Olejek arganowy i żurawina
- Maski: Biovax Naturalne Oleje, Biovax Latte, Biovax do włosów farbowanych
- Oleje: olej rycynowy, olej lniany, olej kokosowy, olej arganowy
- Zabezpieczanie: Garnier Fructis Goodbye Damage, jedwab CHI, mgiełka Glisskur Ultimate Repair i Glisskur Liquid Silk
- Wcierka: polikarpina + tinctura capsici + tinctura cinchonae
- Inne: ocet, sok z cytryny, siemię lniane, żółtko, skrobia ziemniaczana, sok aloesowy, gliceryna
Pielęgnacja włosów w sierpniu:
- Włosy myłam zwykle co drugi dzień.
- Stosowałam zawsze metodę OMO (kolejność odżywek różna).
- Oleje stosowałam prawie przy każdym myciu i przed każdą kąpielą w słonej/chlorowanej wodzie.
- Prawie przed/po każdym myciu nakładałam maskę.
- Włosy suszyłam suszarką zimnym nawiewem. Zawsze tylna partia włosy dosychała sama.
- Końce zabezpieczałam po każdym umyciu, a resztę włosów (nie zawsze) spryskiwałam ochronnie mgiełką.
- Włosy rozczesywałam najczęściej Tangle Teezerem.
- Podcięłam około 5 cm końcówek.
- Suplementy: drożdże w tabletkach, dokończyłam Normatabs.
Plany na wrzesień:
- Przyśpieszenie porostu. Chcę zagęścić dolną partię włosów (na zdjęciach widać dokąd sięgają krótsze włosy).
- Częstsze używanie ręcznika z mikrofibry, który zakupiłam, a na razie używałam tylko na wyjeździe w góry.
- W przyszłym tygodniu zamawiam szczotkę z naturalnego włosia.
- Farbowanie. Kolory są już strasznie wypłowiałe, przez czerń prześwitują jakieś brązy.
Miesiąc w zdjęciach (chronologicznie):
Przedostatnie zdjęcie przedstawia włosy po samym szamponie.
Porównanie włosów miesiąc temu i dziś:
Dzisiejsza pielęgnacja: olej lniany na całą noc, odżywka Garnier Olejek arganowy i żurawina, mycie szamponem Biovax Naturalne Oleje, maska drożdżowa: 1/3 kostki drożdży + łyżka maski Biovax Naturalne Oleje + kilka kropel oleju arganowego + kilka kropel gliceryny + trochę soku z aloesu, płukanie chłodną wodą, odżywka Garnier Oleo Repair, zabezpieczenie jedwabiem CHI, podsuszenie grzywki i górnej partii włosów suszarką zimnym nawiewem, naturalne suszenie (niestety poza domem).
po lewej: miesiąc temu, po prawej: dzisiaj
Bardzo wyczuwalną (przeze mnie) różnicą jest gładkość końcówek. Nie mam już żadnych problemów z rozczesywaniem, właściwie całe włosy mogę przeczesywać palcami. Pozbyłam się już poniszczonej warstwy, zostało mi tylko cieniowanie. Chciałabym żeby wszystkie włosy oprócz grzywki były jednej długości (a raczej ścięte w delikatne U).
Po tak intensywnej pielęgnacji w tym miesiącu włosy stały się także bardziej nawilżone i błyszczące.
Inne zdjęcia z dzisiaj:
Niestety dzisiejsze suszenie na dworze dało końcówkom trochę popalić i się nie układają.
Mój naturalny kolor włosów
Zawsze był jasnym mysim brązem. Dzisiaj jednak całkiem przypadkowo zobaczyłam go w słońcu i trochę mnie zaskoczył. Oczywiście najpierw zadziwił mnie fakt, że mogłam ominąć tak dużą partię włosów podczas farbowania. Chodzi o włosy nad karkiem, trudno dostępne, jeśli przeprowadza się koloryzację samemu. Równie dobrze szamponetka mogła po prostu się stamtąd wypłukać.
Od góry: moja farbowana czerń, prawie całkowicie wypłukana czerwień i mój naturalny kolor.
Długi post dobiegł końca. ;)
Mam nadzieję, że za miesiąc włosy będą wyglądać o wiele lepiej niż dzisiaj.
Jak prezentują się Wasze włosy po wakacjach? Upały dały im popalić? :)







Komentarze
Prześlij komentarz