Niedziela dla włosów (70) - minimalizm

Witajcie!
Święta, święta... i po świętach. W tym roku, pomimo małej ilości gości w domu, świąteczny czas minął zdecydowanie szybciej niż zazwyczaj. Włosami jednak cały czas dosyć intensywnie się zajmuję. Postanowiłam jednak, że w dzisiejszej niedzieli dla włosów postawię na minimalizm, czyli moją zwyczajną, tygodniową pielęgnację, z tą różnicą, że bez suszarki...

Jakich kosmetyków użyłam?

  • Szampony: tołpa green odbudowa
  • Odżywki: Garnier Goodbye Damage, Biovax BB Bambus i Awokado
  • Maski: -
  • Oleje: olej brzoskwiniowy (Bielenda)
  • Zabezpieczanie: Bioelixire Argan Oil

Pielęgnacja:

  1. Przedwczoraj wieczorem nałożyłam na końcówki olejek brzoskwiniowy z Bielendy.
  2. Wczoraj rano umyłam włosy metodą OMO: odżywka Garnier Goodbye Damage, mycie szamponem tołpy, odżywka Biovax BB Bambus i awokado.
  3. Ostatnie płukanie wykonałam chłodną wodą.
  4. Odsączyłam nadmiar wody ręcznikiem i na długość włosów nałożyłam serum Bioelixire.
  5. Rozczesałam włosy i zostawiłam do naturalnego wyschnięcia.
  6. Jak były trochę wilgotne związałam włosy w koczka-ślimaczka.

Efekty:

Włosy są dziś gładkie i po koczku bardzo ładnie złapały skręt. 



Pozdrawiam,


Komentarze

  1. Pięknie im w takim skręcie po koczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wersja pofalowana jest cudna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po koczku rzeczywiści ładnie się ułożyły :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy i super długość. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty