Niedziela dla włosów (6)
Witajcie!
Jeszcze trochę i niedziela dla włosów przestanie być niedzielą. Dzisiaj miałam najwięcej czasu dla włosów, bo w weekend byłam trochę zajęta.
W zeszłym tygodniu zaczęłam testować nowości, na razie stwierdziłam, że szamponu z SLES będę używać co 3-4 mycia (zapobiegawczo). Szampon z Biovaxu, pomimo minimalnego plątania (do Babydream mu daleko, ale czuć opór przy rozprowadzaniu produktu), na razie sprawdza się bardzo dobrze.
Jeszcze trochę i niedziela dla włosów przestanie być niedzielą. Dzisiaj miałam najwięcej czasu dla włosów, bo w weekend byłam trochę zajęta.
W zeszłym tygodniu zaczęłam testować nowości, na razie stwierdziłam, że szamponu z SLES będę używać co 3-4 mycia (zapobiegawczo). Szampon z Biovaxu, pomimo minimalnego plątania (do Babydream mu daleko, ale czuć opór przy rozprowadzaniu produktu), na razie sprawdza się bardzo dobrze.
Jakich kosmetyków użyłam?
- Oleje: awokado z Bielendy
- Szampon: Garnier drożdże piwne i owoc granatu + cukier
- Odżywka: Nivea Long Repair
- Płukanka: ocet jabłkowy + woda
- Zabezpieczanie: Glisskur Ultimate Oil Elixir, Garnier Fructis Goodbye Damage
Pielęgnacja:
- Dzisiaj rano na długość włosów nałożyłam olej z awokado (na ponad godzinę).
- Wykorzystałam metodę OMO, pierwszym O była odżywka Nivea Long Repair.
- Spłukałam ją ciepłą wodą i wmasowałam skalp Garnierem wymieszanym z dwoma łyżeczkami cukru (taka moja pierwsza próba peelingu cukrowego).
- Na resztę włosów nałożyłam sam szampon i spłukałam wszystko ciepłą wodą.
- Na długość włosów nałożyłam odżywkę Nivei (drugie O w OMO). Spłukałam ją zimną wodą.
- Włosy polałam płukanką przygotowaną z łyżki octu jabłkowego i około pół litra wody.
- Grzywkę wysuszyłam zimnym powietrzem, reszta wyschła naturalnie.
- Włosy zabezpieczyłam serum Garniera i mgiełką Glisskur.
Efekty
Nie umiałam dzisiaj zrobić ładnych zdjęć (pewnie przez światło i moje nieplanowane ruchy), więc wybaczcie.
Takie jakieś rozczochrane te włosy. :D










Ten olej awokado naprawdę fajnie się u Ciebie sprawdza. :) Jakie wrażenia po zastosowaniu cukru?
OdpowiedzUsuńJakoś się sprawdza, pewnie mogłoby być lepiej.
UsuńPo peelingu przestała mnie swędzieć głowa, więc chyba zadziałał. :D Może jeszcze jak na drugi dzień mam trochę świeższe włosy.
Coraz lepiej wyglądają! :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że tak właśnie jest. :D
Usuń